...takie sobie zapiski... - Wszystkie teksty są mojego autorstwa.Nie zgadzam się na kopiowanie lub wykorzystanie ich bez mojej wiedzy.
ministat liczniki.org
Blog > Komentarze do wpisu

Tak beznadziejnego spaceru nie mieliśmy jeszcze...na początku nic nie zapowiadało takiego zakończenia wieczoru...zabrał mnie w nowe miejsce,urządzone w stylu lat sześćdziesiątych,bo takie mu się najbardziej podobają...mnie nie bardzo...kawiarenka,owszem przytulna,ale muzyka zupełnie nie pasowała do miejsca,poza tym była za głośna,nie dało się swobodnie rozmawiać...trochę powiedział o najbliższych planach mieszkaniowych,remoncie i urządzeniu...a potem miał być spacer...i był...pięciominutowy,dosłownie...milczący,bo niby się źle czuł...w samochodzie wymiana zdań na temat traktowania wzajemnego przekształciła się w wykrzykiwanie co kogo boli...każde z nas powiedziało co mu odpowiada i w jaki sposób,ale tak na prawdę nic konkretnego nie udało nam się ustalić,niestety...on jest na etapie zabawy i unikania odpowiedzialności ja potrzebuję oparcia,którego mi nie daje...rozstaliśmy się szybko i od tej pory tylko zdawkowe,szablonowe sms-y,które już mnie nie cieszą...

sobota, 13 stycznia 2018, potajniacku

Polecane wpisy