...takie sobie zapiski... - Wszystkie teksty są mojego autorstwa.Nie zgadzam się na kopiowanie lub wykorzystanie ich bez mojej wiedzy.
ministat liczniki.org
Blog > Komentarze do wpisu

P zaczęła mówić...głos jej się załamał,łzy popłynęły i było po przemówieniu...U dokończyła za nią,użyła takich słów,że każdemu z obecnych łzy stanęły w oczach...zasiedliśmy do kolacji...i wtedy D dostał takiego ataku,że wzywali lekarza...zjawił się stosunkowo szybko,ale ogólnie nerwówka była...Jeden chory,drugi najchętniej jadł by tylko słodycze,R cała zasmarkana,a matka twierdzi,że to nic takiego i nawet nie umie jej nosa wytrzeć...w ogóle J była jakaś dziwna...nie bardzo można było się z nią dogadać...Choć ogólnie kolacja wesoła była i trwała do późna...Na końcu już wszyscy umęczeni i przejedzeni,potraw było sporo...nawet nie spróbowałam wszystkich bo źle się czułam...

piątek, 22 czerwca 2018, potajniacku

Polecane wpisy