...takie sobie zapiski... - Wszystkie teksty są mojego autorstwa.Nie zgadzam się na kopiowanie lub wykorzystanie ich bez mojej wiedzy.
O autorze
ministat liczniki.org
RSS
środa, 14 listopada 2018

Poznałam M i W...ich historia to kolejne koleje losu typu - nie chcę być sam/sama to tworzę związek,niezbyt udany i czasem pełen upokorzeń...ale jesteśmy razem,choć żona też obok... - Sympatyczni oboje,choć jego wzrok czasem mnie peszył...ale dobrze się u nich czułam,tak swojsko...chyba najlepiej z całego towarzystwa w M...

wtorek, 13 listopada 2018

...dowiedziałam się,że musimy opuścić mieszkanie bo właściciel przychodzi na parę godzin...cóż...chodziłam pół dnia po mieście,trochę zwiedzałam,ale w końcu lepiej by mi było gdybym spacerowała z nim,niestety musiał poogarniać swoje sprawy...rozumiem...na koniec dnia nóg już nie czułam co zostało odebrane jakbym wymyślała,a prawda jest taka,że sam też miał już dość...Zabraliśmy się do pracy z malowaniem,a w między czasie jeszcze gdzieś wyskoczył...to trzeci dzień bez obiadu,ale spokojnie,z głodu nie umierałam...a wieczorem wypalił jak z procy,że jestem egoistką...zepsuł mi całą noc,nie mogłam spać,bolało mnie serce,myśli galopowały,a on spokojnie zapadł w sen...

poniedziałek, 12 listopada 2018

Dostałam ponownie kilka książek od ciotki...jakieś horrory tym razem,nie wiem czy będę mogła to czytać,ale oczywiście zacznę i się przekonam.Ona jest taka zadowolona,że może coś komuś dać,choć prawda jest taka,że większość tych rzeczy się nam do niczego nie przydaje...ale odbieram od niej żeby nie robić jej przykrości,a potem szukam kogoś kto chciałby je przyjąć ode mnie...taki krąg ciągłych wymian...

11:50, potajniacku
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 listopada 2018

Tak fantastycznie to bawili się po raz pierwszy.Dogadywali się jak nigdy,nie było żadnych nieporozumień między nimi.B z początku trochę z dystansem podszedł do D,nie ma się co dziwić bo pewnie jeszcze pamięta te popychania i gryzienie...ale super,że tym razem nic nie było co by zdenerwowało któregoś...tak się rozbawili,że nie chcieli się rozstać...

Tagi: dzieci życie
12:17, potajniacku
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 listopada 2018

Ile jedzenia ląduje w koszu...nie mogę tego zrozumieć bo nie jestem nauczona takiej polityki...szacunek do chleba mam wpojony od maleńkości i nie rozumiem jak go można wyrzucić...a tam na prawdę dużo jedzenia idzie do śmieci.Po co tyle kupować skoro się tego nie zje...poza tym można by to zjeść później tylko trzeba by odpowiednio przechować,a tego nie jest nauczona bo mamusia też tak robiła...ciągle było mało pieniędzy bo była niegospodarna...

09:24, potajniacku
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 221